Z ogromnym bólem serca, w ciszy i niedowierzaniu, przyjęliśmy wiadomość o śmierci Księdza Stanisława Wąsika – kapłana, który przez wiele lat był częścią naszej parafialnej wspólnoty w Lachowicach, a przede wszystkim częścią naszych serc. Odszedł ktoś bardzo bliski, ktoś, kto swoją obecnością, słowem i modlitwą towarzyszył nam w najważniejszych momentach życia – od narodzin, przez radości i trudy codzienności, aż po chwile pożegnań.
Ksiądz Stanisław był duszpasterzem z prawdziwego powołania. Kapłanem wiernym, oddanym, cichym, a jednocześnie niezwykle obecnym. W konfesjonale – cierpliwy i wyrozumiały, zawsze gotowy wysłuchać, podnieść na duchu i wskazać drogę powrotu do Boga. W posłudze chorym – pełen delikatności, empatii i troski, niosący nie tylko sakramenty, ale także spokój serca, nadzieję i poczucie, że nikt nie jest sam.
Dał się poznać jako kapłan szczery i prawdziwy, o wielkim i otwartym sercu. Zawsze uśmiechnięty, serdeczny i życzliwy, z tym charakterystycznym, ciepłym poczuciem humoru, które potrafiło rozładować napięcie i przynieść ulgę nawet w trudnych chwilach. Jego obecność była kojąca – wystarczyło kilka słów, spojrzenie czy gest, by człowiek poczuł się wysłuchany i przyjęty.
Z wdzięcznością i wzruszeniem wspominamy Jego kazania – piękne, proste, a jednocześnie głębokie. Mówił „z serca do serca”, bez patosu, ale z ogromną autentycznością. Jego słowa zapadały w pamięć, bo były prawdziwe, życiowe, nasycone Ewangelią i doświadczeniem codziennej wiary. Wielu z nas nosi je w sobie do dziś.
W ostatnich latach swojej kapłańskiej drogi Ksiądz Stanisław posługiwał w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia – miejscu szczególnym, przesiąkniętym modlitwą i nadzieją. Tam, w ciszy konfesjonału, wiernie trwał przy ludziach, niosąc im Boże miłosierdzie. Ile tam było wypowiedzianych szeptem grzechów, ile łez, westchnień i powrotów do Boga… Ile chrztów, ile małżeństw pobłogosławionych na nową drogę życia, ile ostatnich pożegnań i spowiedzi świętych. Tylko Pan Bóg zna pełnię dobra, które stało się udziałem tak wielu osób dzięki Jego kapłańskiej posłudze.
Dziś, z wiarą i nadzieją, powierzamy Księdza Stanisława Jezusowi Miłosiernemu – Temu, któremu tak wiernie służył i którego miłosierdzie głosił całym swoim życiem. Ufamy, że Ten, który jest Bogiem miłości i przebaczenia, przyjął Go do swojego domu i obdarzył radością życia wiecznego.
Z serca otaczamy także modlitwą Jego brata, ks. Władysława, prosząc dla niego o zdrowie, siły, pokój serca oraz wszelkie potrzebne łaski na ten trudny czas.
Księże Stanisławie…
Dziękujemy Ci za Twoją obecność.
Za Twoją serdeczność i gościnność.
Za Twoją szczerość, uśmiech i dobre słowo.
Za każdą modlitwę, każde kazanie, każdą spowiedź i każde spotkanie.
Pozostaniesz na zawsze w naszej pamięci i w naszych sercach.
Będzie nam Ciebie bardzo brakowało.
Niech dobry Bóg wynagrodzi Ci wszystko, a Miłosierdzie Boże ogarnie Cię na wieki.
Uroczystości pogrzebowe śp. ks. Stanisława Wąsika
W poniedziałek, 26 stycznia, o godz. 13.00 w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowskich Łagiewnikach zostanie odprawiona Msza Święta pogrzebowa za śp. ks. Stanisława Wąsika.
Po zakończeniu Eucharystii nastąpi odprowadzenie Zmarłego na miejsce wiecznego spoczynku na Cmentarz parafialny w Borku Fałęckim.
Wyjazd autokarowy
Organizowany jest wyjazd autokarowy na uroczystości pogrzebowe. Zapisy prowadzone są u kościelnego w zakrystii.
Polećmy śp. Księdza Stanisława miłosierdziu Bożemu, dziękując za Jego wierną kapłańską posługę i prosząc o dar życia wiecznego.
Wieczny odpoczynek racz Mu dać, Panie…

Sięga XIII wieku. Wtedy to w rejon podbabiogórski napłynęła ludność dwoma głównymi szlakami: z północnego zachodu od Śląska, brzegiem Skawy i z północnego wschodu od Krakowa doliną Raby.









