Aktualności

0
0
0
s2sdefault
powered by social2s

11180„Do naszych serc do wszystkich serc uśpionych dziś zabrzmiał dzwon już człowiek obudzony. Bo nadszedł czas i Dziecię się zrodziło a razem z nim Maleńka przyszła Miłość”.

Kochani wielka radość zagościła w naszych sercach bo Jezus się narodził. Przyszedł do nas jako maleńka Miłość, by uczyć nas miłości. Przyszedł do nas ludzi kolejnego pokolenia, aby dzisiaj prosić o człowieka pokój, miłość i przebaczenie. Wiemy jak te dary są bardzo potrzebne dzisiejszemu człowiekowi, który codziennie przeżywa ten sam dramat odrzucenia, braku miłości i zobojętnienia tak przeżywała Maryja, Józef i maleńki Jezus, kiedy to nie było dla nich miejsca w gospodzie.

Kiedy zasiedliśmy razem do wigilijnego stołu dzieląc się opłatkiem wyrażaliśmy naszą życzliwość, szacunek i miłość do człowieka. Składając życzenia patrzyliśmy sobie w oczy pragnąc dla osoby kochanej zdrowia i radości, pokoju serca i wiary w lepsze jutro. Snuliśmy refleksje ze wspomnień naszego dzieciństwa, wspominając tych którzy już odeszli do Pana, może naszego ojca, naszą matkę. To oni uczyli nas, że mamy dzielić się sercem jak opłatkiem. Może płynęły też łzy ze szczęścia, bo może ktoś do nas przybył na święta może już na stałe. Ze szczęścia, bo mąż i żoną po latach rozłąki znowu są już razem. Płynęły może łzy z tęsknoty za najbliższymi, bo jesteśmy sami i jest ciężko czekać znowu na spotkanie, jest ciężko zarabiać na chleb dla dzieci nie widząc ich uśmiechu, codziennych sukcesów w szkole, czy w życiu osobistym. Płynęły może łzy bo trzeba się tułać po świecie a tam czeka rodzina.

Martwimy się, ciężko pracujemy, by dzieci wykształcić, wychować, zabezpieczyć byt rodzinie. To są trudne rozstania i patrząc na wiele twarzy widzimy jak jesteście zatroskani o los swoich najbliższych. Mamy również nadzieję, że ci którzy są wśród nas sami bez rodziny znaleźli wśród nas życzliwych ludzi, którzy podzielili się opłatkiem i dobrocią serca w zakątku swego domu. Jezus się narodził nie tylko w szopie ale w sercu człowieka, który żyjąc przesłaniem Bożego Narodzenia nie może zapomnieć o drugim człowieku. Te święta są wyjątkowe. Nie możemy powtarzać dramatu zobojętnienia jakiego doznała święta Rodzina. Nie możemy stroić choinki - symbolu święta zapominając zaprosić Chrystusa do swego domu. Bo bywa tak, że posprzątamy mieszkanie, przygotujemy wspaniale potrawy, zaprosimy gości, ale czasem zapominamy zaprosić Chrystusa i tak już mija 5, 10, 15 lat od naszej ostatniej spowiedzi. Nie przyjmujemy Komunii św. od lat i dziwimy się, że nam się w życiu nie układa, że małżeństwo się rozpadło, że jesteśmy skłóceni ze wszystkimi, w swojej pysze myślimy, że co oni ode mnie chcą przecież jestem taki wspaniały. Tylko, że nikt od niego nie doznał nigdy okruszyny dobroci, ani dobrego słowa. I tak żona płacze z jego powodu już przez wiele lat, a bywa, że i mąż. Dzieci zapominały, że mają ojca lub matkę.

Kochani! Narzekamy, że ten świat taki podły, że ludzie niedobrzy. A jaki jestem ja? No właśnie ważne pytanie - jaki jesteś? Czy inni patrząc na twoje, życie, postępowanie - mogą powiedzieć, że spotkali dobrego człowieka. Przecież Bóg dał ci serce, abyś nim się dzielił jak tym opłatkiem w wigilię Bożego Narodzenia. Chce abyś był prawdziwym ojcem, matką, synem, córką. Chce abyście tworzyli świętą rodzinę, abyście byli dla siebie oparciem, abyś był człowiekiem na którego można zawsze liczyć, któremu zawsze można ufać. Chrześcijanin to świadek Tej maleńkiej miłości, która narodziła się w żłobie, a więc musisz się tą miłością dzielić, aby inni spotykając ciebie powiedzieli, że spotkali człowieka, że spotkali Chrystusa w ludzkim ciele. Kochani - Dlaczego wigilie są tak krótkie i tak krótko dobrzy są ludzie. Dlaczego tak bardzo tęsknimy za świętami. Bo jest to może jedyna okazja do przeżycia serdeczności i życzliwości od drugiego człowieka. Może nie którzy czekają na wigilię cały rok, bo to jest jedyny dzień w roku, kiedy jest spokój w domu, kiedy nie ma awantury, kiedy ojciec lub matka są trzeźwi.

Wiemy jednak, że są takie domy kiedy nawet w wigilię jest piekło i płacz dzieci.  Wiemy dobrze jak wiele rodzin cierpi dramat pijaństwa, rozwodów, zdrad małżeńskich i płacz nienarodzonego dziecka. Wielu zapomniało o przykazaniu miłości, o przysiędze małżeńskiej, o przebaczeniu. Nie mają Boga w sercu, a do kościoła przychodzą tylko na pasterkę, zapomnieli o spowiedzi, nie przyjmują Komunii. A więc skąd będą mieli siły w rozwiązywaniu codziennych problemów. Nie modlą się, nie żyją tak jak Bóg przykazał - tylko sami układają sobie życie po swojemu, nie po Bożemu tylko po swojemu. Jezus pokazał nam jak mamy żyć, więc go naśladujmy, a będziemy szczęśliwi.

Żyjmy orędziem Bożego Narodzenia, Orędziem miłości i pokoju. W przeciwnym razie zawsze będziemy smutni, znerwicowani i niemili dla siebie. Jezus chce abyśmy wzajemnie się miłowali i szanowali jak bracia i siostry w jego Kościele. Życzymy wszystkim, przybyłym gościom i drogim parafianom, ludziom chorym i samotnym, kochanym dzieciom i drogiej młodzieży - Aby Boże Dziecię wam błogosławiło, a życie wasze szczęściem dla innych było, aby święta Rodzina nad wami czuwała i łaskami was obdarzała: zdrowiem i radością, pokojem i miłością, aby niczego wam nie brakowało, a serce wasze miłością pałało. Niech wam Jezus Malusieńki zawsze błogosławi i do nieba zaprowadzi. Amen. Wesołych świąt Bożego Narodzenia!

0
0
0
s2sdefault
powered by social2s

Radosna, życzliwa i rodzinna atmosfera towarzyszyła powiatowemu spotkaniu wigilijnemu. Uroczystość odbyła się 17 grudnia w budynku Ochotniczej Straży Pożarnej w Lachowicach. W bożonarodzeniowy nastrój gości wprowadził występ młodzieżowego Teatru Maska z Gimnazjum z Lachowic.

Najważniejszą częścią spotkania było podzielenie się opłatkiem - symbolem zgody i pojednania. Przy wigilijnym stole była okazja, by wymienić poglądy, podyskutować o minionym czasie i o nadziejach związanych z nadchodzącym Nowym Rokiem. Wszystkim towarzyszyły życzenia radosnego przeżywania Świąt Bożego Narodzenia. Aby przy świątecznym stole nie zabrakło ciepła i rodzinnej atmosfery a Nowy Rok niósł ze sobą szczęście i pomyślność.

  • DSC_0005
  • DSC_0007
  • DSC_0017
  • DSC_0021
  • DSC_0023
  • DSC_0024
  • DSC_0030
  • DSC_0037
  • DSC_0038
  • DSC_0040
  • DSC_0043
  • DSC_0046
  • DSC_0056
  • DSC_0057
  • DSC_0062
  • DSC_0063
  • DSC_0071
  • DSC_0074
  • DSC_0082
  • DSC_0089
  • DSC_0093
  • DSC_0096
  • DSC_0097
  • DSC_0099
  • DSC_0121
  • DSC_0150
  • DSC_0161
  • DSC_0165
  • DSC_0168
  • DSC_0171
  • DSC_0173
  • DSC_0178
  • DSC_0180
  • DSC_0181
  • DSC_0182
  • DSC_0183
  • DSC_0187
  • DSC_0189
  • DSC_0197
  • DSC_0200
  • DSC_0206
  • DSC_0210
  • DSC_0212
  • DSC_0216
  • DSC_0217
  • DSC_0219
  • DSC_0222
  • DSC_0225
  • DSC_0230
  • DSC_0238
  • DSC_0239
  • DSC_0245
  • DSC_0260
  • DSC_0261
  • DSC_0263
  • DSC_0264
  • DSC_0268
  • DSC_0270
  • DSC_0272
  • DSC_0281
  • DSC_0284
  • DSC_0286
  • DSC_0287
  • DSC_0288
  • DSC_0289
  • DSC_0291
  • DSC_0296
  • DSC_0300
  • DSC_0301
  • DSC_0303
  • DSC_0313
  • DSC_0315
  • DSC_0317
  • DSC_0318
  • DSC_0322
  • DSC_0324
  • DSC_0329
  • DSC_0330

Wszyscy uczestnicy spotkania czuli się jak prawdziwa wspólnota, zjednoczona nie tylko w działaniu, ale i w miłym spędzeniu wolnego czasu. Oby nastrój życzliwości i dobroci wzajemnej towarzyszył nam nie tylko w tym szczególnym, świątecznym czasie, ale przeniósł się z rozmachem i obficie na kolejne dni Nowego Roku - w rodzinach, w sąsiedztwie, w parafii, w miejscu pracy, w szkole, wszędzie tam, gdzie przychodzi nam realizować codzienne zadania.

W ocenie wędrówki życiowej należy podziękować za przyjaciół i ludzi obdarzających dobrem, szczególnie tych, których zły los nie oszczędzał. Wysokie uznanie należy się czyniącym dobro. Należne dobroczyńcom kwiaty wdzięczności niech nigdy nie zwiędną, a wiara, nadzieja, miłość niech zawsze przynoszą radość życia. Na co dzień nie myślimy o wdzięczności, która jest sferą ducha, wyrazem pamięci. Wdzięczność zbliża ludzi do siebie, buduje jedność między ludźmi. Niezwykła to radość, że – obdarzeni dobrocią i mądrością – możemy komuś pomóc, bo największym darem dla drugiego człowieka jest człowiek. Głębokie, ciepłe relacje z innymi ludźmi są niebywale mocnym filarem dobrego życia.

Wszystkim serdecznym przyjaciołom, sponsorom oraz organizacjom społecznym Strażakom, Panią z Koła Gospodyń Wiejskich działającym na terenie naszej miejscowości, którzy pomogli mi przy organizacji spotkania opłatkowego życzymy promiennej jesieni życia, dobrego zdrowia, pełni sił, pomyślności we wszystkich dziedzinach życia, pogody ducha, optymizmu, nieprzemijającej światłości umysłu, radości z dokonań życiowych. Wszyscy przeminiemy, po nas pozostanie tylko prawda, dobro, miłość, godność, piękno, którym byliśmy zawsze wierni, oraz wiara, która jest darem i zadaniem. Spośród wszystkich rzeczy tego świata miłość bliźniego pozostaje czymś najcenniejszym, a wszyscy Państwo daliście znakomity przykład takiej właśnie miłości, dobroci i bezinteresowności.

0
0
0
s2sdefault
powered by social2s

Niecodzienny Gość najpierw powitał się z Panem Jezusem ukrytym w Tabernakulum, pokłonił się Matce Najświętszej, a następnie przystąpił do wręczenia upominków. W tej sympatycznej czynności pomagali mu młodsi ministranci. Podawali Mikołajowi paczki i odczytywali kartki z nazwiskami dzieci. Święty Biskup pamiętał o wszystkich - słodkości przywiózł również dla Księdza Proboszcza i Księdza Kanonika. Święty Mikołaj nagrodził również ministrantów i lektorów.

  • DSC_0313
  • DSC_0329
  • DSC_0332
  • DSC_0333
  • DSC_0334
  • DSC_0336
  • DSC_0337
  • DSC_0340
  • DSC_0341
  • DSC_0344
  • DSC_0346
  • DSC_0351
  • DSC_0355
  • DSC_0357
  • DSC_0359
  • DSC_0364
  • DSC_0368
  • DSC_0373
  • DSC_0375
  • DSC_0390
  • DSC_0393
  • DSC_0394
  • DSC_0400
  • DSC_0403
  • DSC_0409
  • DSC_0411
  • DSC_0428
  • DSC_0430
  • DSC_0431
  • DSC_0433

Święty Mikołaj to postać historyczna. Żył i działał na przełomie III i IV wieku. Związany z Grecją, Turcją i Włochami. Był biskupem Miry (dzisiejsza Turcja). Tam też został pochowany. Wyróżniał się pobożnością i wrażliwością na potrzeby innych. Kult świętego bardzo rozpowszechnił się w całym kościele. Również w Polsce św. Mikołaj jest patronem wielu kościołów. W najbliższym sąsiedztwie mamy taką parafię - p.w. św. Mikołaja w Tymowej. I nie najważniejsza jest wartość upominku oraz jego wielkość, tylko sam gest, czas oczekiwania, zaskoczenie. Dzisiejszy dzień wypełniony był radością i uśmiechem na twarzach wszystkich dzieci.

0
0
0
s2sdefault
powered by social2s

9-wszystkich-swietych1"...Wszystko się kiedyś zakończy,
Radości  śmiech i smutek klęski,
Bóg, co połączył, to rozłączy,
Opadnie z duszy w grób proch ziemski...”

Takie myśli – jak słowa poety – gromadzą nas w dziś na cmentarzach. Przychodzimy z szacunku dla naszych bliskich, których „proch ziemski” tu się znajduje; ale przychodzimy też trochę z niepokojem dotyczącym przyszłości nas samych. Jesteśmy by pomodlić się za tych co odeszli z naszej teraźniejszości, ale też by pomyśleć o sobie. O swojej przyszłości. A w jej kontekście również pomyśleć o teraźniejszości w której żyjemy. I to chyba dobrze, że tak właśnie jest. Że myśląc o naszych zmarłych, przy grobach których stoimy, myślimy też o sobie. Bo biada byłoby nam, gdyby dzień dzisiejszy był tylko i wyłącznie tradycją! Choćby najpobożniejszą, ale tylko tradycją i niczym więcej!

Z listu ciężko chorego człowieka: „Życie tu na ziemi jest krótkie i mizerne. Może już jest ścięte drzewo, z którego zrobią moją trumnę. Wolno mi tak pisać, bo jestem chory i nie liczę na długie życie. Ciało zgnije, robaki je będą jadły. Wiem jednak, że moja dusza będzie żyła. Zniszczyć i zgnić może tylko to, co jest z ciała, ale mojej myśli, woli i miłości, tego wszystkiego, co w duszy jest, robak nie ugryzie. Jeszcze i dlatego jestem pewny, że dusza moja będzie żyła po śmierci, bo Pan Jezus sam wiele razy o tym zapewniał.”

Czy trzeba doświadczyć choroby, aby zdać sobie sprawę z tego, że doczesność w której teraz jesteśmy to nie jest wszystko. Nie wiem. Ale na pewno jest to okoliczność, która bardziej skłania do refleksji nad sobą. Podobnie jak dzień dzisiejszy. O ile nie jest przez nas przeżywany jako płytka tradycja! I wbrew pozorom dzień dzisiejszy nie powinien to być dzień smutku. Wprost przeciwnie. Przecież liturgia mówi nam dziś o spełnieniu się największego pragnienia człowieka – o życiu wiecznym. Czyli życiu bez końca i bez kłopotów, z którymi teraz na co dzień się borykamy. Ale jest to życie w innej rzeczywistości. I może to właśnie budzi nasze obawy i niepokój. Czy w to nowe co nas czeka po śmierci jest tak trudno uwierzyć? Dlatego my wszyscy tu zebrani i każdy z osobna musi sobie postawić zasadnicze pytanie: po co żyję? Czego szukam? Dokąd zmierzam? W dzisiejszej Ewangelii jest na te pytania odpowiedź, ale czy jestem gotów w nią uwierzyć? I co jeszcze ważniejsze czy jestem gotów iść drogą, która do tego celu prowadzi?  Na co dzień bowiem widzimy coś zupełnie przeciwnego. Jedni żyją na tym świecie tylko po to, aby się wzbogacić. Biegają, zarabiają, często kradną, oszukują, gromadzą i … umierają nadzy jakby nic na ziemi nie posiadali a byli tylko żebrakami.

„Jak cień przemija człowiek, Na próżno się niepokojąc, Gromadzi i nie wie, kto weźmie to wszystko.” Zauważa trafnie autor natchniony psalmu 39. Inni walczą o władzę, lepsze stanowiska, wygodniejsze fotele i ważniejsze tytuły. Tymczasem ich groby są takie same jak wszystkich, choćby na nich stanęły nie wiadomo jak drogie nagrobki. „Taka jest droga zadufanych w sobie I przyszłość zakochanych we własnych słowach. Są jak owce pędzone do przepaści,”  Mówi o nich Pismo św. w psalmie 49. Są i tacy dla których pobyt na ziemi mierzy się ilością przeżytych przyjemności. Mają w swoich domach wielkie telewizory i lokaja na każde zawołanie, kanarka w złotej klatce a o swoją cerę i wygląd tak dbają, że kąpią się w mleku lub szampanie. I co z tego. Czeka ich po śmierci rozkład taki sam jak wszystkich.

 „Człowiek żyjący bezmyślnie w dostatku, Równy jest bydlętom, które giną”.  Mocne słowa! Też z Pisma św. – z psalmu 49. A ty po co żyjesz i co najwyżej cenisz?  Na grobach znajdujemy często piękne napisy, sentencje i myśli. Czy zawsze oddające myśli tego, którego szczątki pod nimi spoczywają – nie wiem. Jeden ze wschodnich władców zażyczył sobie, aby na jego grobie wyryto następujący napis: „Tu spoczywa głupiec, który nie wiedział, po co żyje i dokąd idzie”. Jakie to smutne – przeżyć swoje życie bezmyślnie. Pewnie na wielu grobach i dziś powinien się pojawić taki napis. A jaki będzie na moim i twoim grobie? Obyśmy swoim życiem na ziemi nie zasłużyli sobie na taki właśnie napis!  „Nikt przecież nie może samego siebie wykupić, Ani nie uiści Bogu ceny za siebie należnej.”  Przypomina nam wszystkim Pismo św.

  • DSC_0006
  • DSC_0007
  • DSC_0009
  • DSC_0011
  • DSC_0014
  • DSC_0015
  • DSC_0016
  • DSC_0020
  • DSC_0026
  • DSC_0029
  • DSC_0030
  • DSC_0035
  • DSC_0038
  • DSC_0040
  • DSC_0042
  • DSC_0044
  • DSC_0045
  • DSC_0048
  • DSC_0050
  • DSC_0054
  • DSC_0057
  • DSC_0061
  • DSC_0064
  • DSC_0065
  • DSC_0066
  • DSC_0068
  • DSC_0070
  • DSC_0073
  • DSC_0074
  • DSC_0075
  • DSC_0077
  • DSC_0078
  • DSC_0079
  • DSC_0082
  • DSC_0083
  • DSC_0084
  • DSC_0105
  • DSC_0106
  • DSC_0107
  • DSC_0114
  • DSC_0116
  • DSC_0119
  • DSC_0120
  • DSC_0121
  • DSC_0123
  • DSC_0127
  • DSC_0139
  • DSC_0142
  • DSC_0143
  • DSC_0144
  • DSC_0146
  • DSC_0153
  • DSC_0159
  • DSC_0163
  • DSC_0173
  • DSC_0179
  • DSC_0183
  • DSC_0197
  • DSC_0198
  • DSC_0200
  • DSC_0204
  • DSC_0212
  • DSC_0220
  • DSC_0224
  • DSC_0233
  • DSC_0235
  • DSC_0237
  • DSC_0240
  • DSC_0245
  • DSC_0248
  • DSC_0257

Jak żyć i jak umierać uczył nas przez ponad 26 lat ten, na którego patrzył cały świat – Sługa Boży Papież Jan Paweł II. Okrzyknięty w ostatnich dniach ziemskiej pielgrzymki przymiotnikiem Wielki. Ale przypomnijmy sobie jak przedtem był zaciekle krytykowany i poniżany przez wielu. Że powinien odejść, że widok cierpiącego papieża jest niestosowny. I tylko młodzież, która go kochała najbardziej, słuchała i trwała przy nim do końca, bo czuła w nim Męża Bożego. Bo to co małym jest w oczach świata – wielkim jest w oczach Boga i odwrotnie: to co wielkie w oczach świata – za czym często człowiek goni w doczesności – niczym jest w oczach Boga. I to nie pozwoli wykupić się nam z naszych win.

Jedna jest tylko – jak często mówimy często – sprawiedliwość na świecie, że wszyscy umierają jako równi. Ale co potem? Dzisiejszy dzień ma nasze myśli skierować w górę po to byśmy odetchnęli wiecznością, uwierzyli w nią i o nią się zatroszczyli. Już, teraz, bo miłosierdzie Boże jest ogromne, ale…  „Ci, którzy żyją nadzieją, widzą dalej.  Ci, co żyją miłością, widzą głębiej.  Ci, co żyją wiarą, widzą wszystko w innym świetle.”  Żyjmy od dziś bardziej jeszcze wiarą, aby zobaczyć wszystko w nowym świetle – swoją teraźniejszość swoją przyszłość.

 

0
0
0
s2sdefault
powered by social2s

9 rozaniecW książce pt. “Pokochać różaniec” (Wydawnictwo Diecezjalne, Sandomierz 2004) znajduje się następujące świadectwo dziewczyny o imieniu Ewelin: “Odkąd odmawiam różaniec, stałam się zupełnie innym człowiekiem. Dawniej wątpiłam o Bogu pod każdym względem i wobec każdego. Cierpiałam przy tym nieustannie. Teraz różaniec uwolnił mnie i położył kres dręczącym mnie wątpliwościom! Co wieczór przed snem odmawiam różaniec.

Jego tajemnice otwierają się przede mną coraz głębiej. Zaufałam Bogu. Również wobec ludzi stałam się bardziej cierpliwa, serdeczna i wyrozumiała. Różaniec jest mi wielką pomocą”. Ewelin odnalazła Boga na modlitwie różańcowej, rozważając razem z Maryją tajemnice Bożej miłości, zapisane na kartach Ewangelii (…).

Maryja jest dla nas “znakiem pewnej nadziei i pociechy” (KK 68), jest nam dana przez Boga “jako wzór świętej nadziei”, ponieważ Ona “oczekiwała z nadzieją i z wiarą poczęła Syna Człowieczego, zapowiedzianego przez proroków” (Prefacja), a teraz wzięta do nieba, wspomaga zrozpaczonych oraz dostrzega, umacnia i pociesza wszystkich uciekających się do Niej (Antyfona na wejście). Ona też wszystkim dzieciom Adama przyświeca jako “znak pewnej nadziei i pociechy aż nadejdzie pełen blasku dzień Pański” (Prefacja). Ona wreszcie nieustannie wskazuje nam Jezusa jako jedynego naszego Zbawcę.

“Dziwny jest ten świat...” śpiewał Czesław Niemen. “Wojny i wojny bez końca, jakże niepewna jest ziemia jękiem i gniewem drgająca” – śpiewamy w jednej z piosenek religijnych. I tak po ludzku na to wszystko patrząc, można by stracić nadzieję. A Ojciec Święty mówi: “Idźmy naprzód z nadzieją... Nowe tysiąclecie otwiera się przed Kościołem niczym rozległy ocean, na który mamy wypłynąć, licząc na pomoc Chrystusa”. Mamy iść naprzód z nadzieją, licząc na pomoc Chrystusa. Owszem, czasem możemy się poczuć jak apostołowie na wzburzonym morzu, którzy w niebezpieczeństwie śmierci wołali: “Panie, ratuj, bo giniemy!”. Giniemy w falach naszych ludzkich złośliwości, toniemy w falach naszych ludzkich namiętności, w braku naszej odpowiedzialności za siebie, za rodzinę, za Ojczyznę... Ale dobrze jeśli wówczas potrafimy wołać “Panie, ratuj!” A Pan Jezus wtedy natychmiast przychodzi i mówi: “Nie bójcie się, Ja jestem”. Pan Jezus przychodzi do nas w swoim Słowie i sakramentach, w tych źródłach Bożej łaski, Bożej mocy, pokoju i nadziei.

Korzystajmy z tych darów jak najczęściej i jak najgodniej! Niech nam w tym pomaga Matka Boża, która tak bardzo pragnie każdego z nas – dzieci swoje – zaprowadzić do Jezusa przebaczającego w sakramencie pojednania, abyśmy następnie mogli przyjąć komunię świętą. Panm Jezus przychodzi do nas w naszych bliźnich. Traktujmy więc siebie wzajemnie jak nas uczy Pan Jezus: “Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, mnie uczyniliście”. “Nie lękajcie się przeto pójść drogą, którą Jezus przebył jako pierwszy” – pisał Jan Paweł II do młodych, przygotowując ich na kolejny Światowy Dzień Młodzieży.

  • DSC_0006
  • DSC_0012
  • DSC_0013
  • DSC_0019
  • DSC_0024
  • DSC_0028
  • DSC_0030
  • DSC_0031
  • DSC_0032
  • DSC_0033
  • DSC_0034
  • DSC_0036
  • DSC_0037
  • DSC_0039
  • DSC_0040
  • DSC_0041
  • DSC_0042
  • DSC_0043
  • DSC_0046
  • DSC_0048
  • DSC_0049
  • DSC_0056
  • DSC_0059
  • DSC_0060
  • DSC_0062
  • DSC_0063
  • DSC_0065
  • DSC_0075
  • DSC_0078
  • DSC_0083
  • DSC_0085
  • DSC_0097
  • DSC_0102
  • DSC_0111
  • DSC_0113
  • DSC_0116
  • DSC_0122
  • DSC_0125
  • DSC_0130
  • DSC_0131
  • DSC_0132
  • DSC_0133
  • DSC_0135
  • DSC_0137
  • DSC_0140
  • DSC_0144
  • DSC_0146
  • DSC_0147
  • DSC_0153
  • DSC_0159

A pisał te słowa w kontekście słów Chrystusa: “Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje”. Ojciec Święty nie boi się wskazywać młodym tej drogi zbawienia, która jest drogą krzyża. To od nas jednak zależy czy ten krzyż podejmiemy z ochotą czy może będziemy narzekać... Na przezwyciężenie takiej postawy narzekania daje nam wspaniałą radę ks. Jan Twardowski w wierszu Kiedy mówisz: Nie płacz w liście nie pisz, że los ciebie kopnął nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia kiedy Bóg drzwi zamyka – to otwiera okno odetchnij popatrz spadają z obłoków małe wielkie nieszczęścia potrzebne do szczęścia a od zwykłych rzeczy naucz się spokoju i zapomnij że jesteś gdy mówisz, że kochasz.

Powtórzmy na zakończenie akt zawierzenia, który Ojciec Święty wypowiedział w dniu 13 października Roku Jubileuszowego przed figurą Matki Bożej Fatimskiej w Rzymie, w obecności półtora tysiąca biskupów: “O Matko, która znasz cierpienia i nadzieje Kościoła i świata, wspomagaj swoje dzieci w codziennych próbach, jakich życie nie szczędzi nikomu, i spraw, aby dzięki wspólnym wysiłkom wszystkich, ciemności nie przemogły światła. Tobie, Jutrzenko zbawienia, powierzamy naszą drogę w nowym Milenium, aby pod Twoim przewodnictwem wszyscy ludzie odnaleźli Chrystusa, światłość świata i jedynego Zbawiciela, który króluje z Ojcem i Duchem Świętym na wieki wieków”.

Początek strony